piątek, 11 listopada 2011

wtorek, 20 września 2011

w kolorach jesieni....

chociaz to jesień kończy tę najbardziej wyczekiwaną porę roku, ciepłe i wakacyjne lato, to jednak ja kocham , za kolory, zapach lasu i grzybów, za owoce, warzywa, za mgły na łąkach.... i za jesienny ogród :)













niedziela, 7 sierpnia 2011

środek wakacji!



Nasz ogród zaczyna w końcu przypominać ogród: jest zielono, ogrodzenie jest stopniowo zasłaniane przez rośliny - to zasługa głównie krzewów liściastych, które się intensywnie rozwijają .... kwitną jeszcze róże, chociaz na niektórych można już podziwiać owoce...


piątek, 28 stycznia 2011

idzie wiosna...

idzie wiosna, idzie wiosna, idzie piękna rzecz ;)
jesteśmy przyzwyczajeni do takich zwierzątek:

a tymczasem pojawił się w chałupce taki oto nowy domownik:




czwartek, 23 grudnia 2010

jutro Wigilia...

... przedstawiam więc trochę "klimatów"... u nas w tym roku zamiast żywej choinki w donicy, mała sztuczna choineczka. Spodziewam się, że przy tej pogodzie nie udałoby się dotrzymać drzewka w donicy do wiosny i z powodzeniem przesadzić... zeszłoroczna choineczka, przepiękny prawie 2 m świerk serbski niestety przemarzł, wałczył cała wiosnę, ale niestety latem poddał się i usechł... więc w tym roku sztuczne drzewko, na czubku którego czuwa aniołek !






Wesołych, pogodnych i rodzinnych Świąt!!!

poniedziałek, 6 grudnia 2010

za oknem zima a po tej cieplejszej stronie szyby rozkwita mi właśnie Phalaenopsis - śliczny kremowo-zielono biały akcent - właśnie w tych kolorach planuje w tym roku dekoracje świateczne... chociaż jeszcze nie mam na nie "klimatu". Na żyrandolu jadalnianym wiszą jeszcze jesienne zioła...
a w wazonie jesienna róża... która fajnie się skomponowała z "nowymi - starymi "zasłonami.... stara cepeljowska produkcja :)


sobota, 4 grudnia 2010

pani Zima


to nie możliwe, to nie możliwe, że przyszła Pani Zima, przykryła naszą okolice białą, puchową kołderką, wyrównała leśne drogi i przytpomniała o Świetach... mam wrażenie, że w tym roku marketing świąteczny nie jest tak nachalny i przytłaczający jak w ubiegłych latach...
w każdym razie jutro planuje wizytę na strychu i szperanie w dekoracjach....