Na początek... coś apetycznego.
Pomimo dżdżystej pogody owoce porzeczki dojrzewają, jak widać apetycznie :)

podobnie agrest, jeszcze mu
troszkę brakuje, ale już tuż, tuż...
a to nowo nabyty egzemplarz borówki wysokiej, odmiana PATRIOT, wczesna i podobno bardzo smaczna.... niestety przy sadzeniu odłamała mi się najbardziej owocująca gałązka...
i kolejny nowy nabytek: niezwykle ciekawa odmiana clematisa o nazwie WYEVALE, rosnąca w formie krzewu, wg zapewnień sprzedawcy w lipcu ma się popisać dużą ilością przeuroczych niebieskich kwiatków, przypominających kwiaty hiacynta. i ponoć podobnie oszałamiająco pachną!

a teraz róze: na początek mała wariacja w sepii ;)

i
właśnie rozkwitła
gwiazda mojego ogródka -
lovely fairy
jej czerwona koleżanka
charming cover

i znów
nowość w moim ogrodzie - rosa
glauca, czyli róża czerwonawa, przeurocza dzika
różyczka, niestety w tym roku
już przekwitła, pozostaje mi
cieszyć się jej pięknymi purpurowymi liśćmi i owocami, które wkrótce
zaczną dojrzewać!
oraz moje największe różane życzenie z ostatnich miesięcy - rosa nitida czyli róża błyszcząca :) kolejna dzikuska w mojej różanej kolekcji :)
oraz kolejne ogrodowe spełnione marzenie: juniperus c. HORSTMANN, bardzo atrakcyjna odmiana jałowca pospolitego. na razie jest malutki, ale jak urośnie... dołączy do mojej czarodziejskiej kolekcji dziwnych kształtów... ;)

i brzozowy listek na dobranoc.... :)